Elbląg,

środa, 1 lipca 2015

Zapomniany port lotniczy w Ornecie. W 2013 roku odkopano tutaj zachowany pas startowy.

Szanowni Państwo,
Przygotowaliśmy wydanie o porcie lotniczym w Ornecie. W 2013 roku odkopano dobrze zachowany pas startowy, odbyły się pierwsze starty samolotów. Wydanie demo załączam.
dotyczy: portu lotniczego w Ornecie


Szanowni Państwo,
Jaki jest aktualny status lotniska w Państwa pobliżu? Czy urząd miejski prowadzi działania nad jego odtworzeniem, naprawą? Mógłby powstać port lotniczy Olsztyn Orneta.

W ostatnim okresie uruchomiono port lotniczy w Radomiu. Po okresie długotrwałego oczekiwania znalazł się przewoźnik lotniczy chętny do obsługi połączeń z portu lotniczego. Jest to linia Air Baltic, obsługująca wiele lotnisk w mniejszych miastach i posiadająca doświadczenie w zakresie obsługi lotniczej niewielkich miast i małych portów lotniczych.

Czy władze miasta planują doprowadzenie do przywrócenia obsługi lotów pasażerskich w porcie lotniczym? Jakie są plany władz miasta wobec portu lotniczego? Port w Radomiu uruchomiono tylko dzięki staraniom miejscowych władz. Zakupiono używany terminal portu lotniczego, skompletowano niezbędne wyposażenie, uzyskano certyfikaty i wymagane pozwolenia. Proces ten zajął kilka lat, pochłonął w sumie kilkanaście- kilkadziesiąt mln PLN. Dopiero po częściowej prywatyzacji portu lotniczego pojawili się przewoźnicy pasażerscy.

Jakie są plany Urzędu Miejskiego odnośnie możliwej siatki połączeń? Czy władze miasta planują przekonać władze województwa celem dotowania połączeń pasażerskich do Gdańska czy Krakowa wzorem władz woj. lubuskiego? W tym województwie dopłaca się do przewozów lotniczych na trasie do Warszawy.

 
Załącznik: Korzyści ekonomiczne z lotniska

Rozdział ten w całości pochodzi z tekstu pt. „Memorandum w sprawie inwestycji w rozwój Portu Lotniczego Łódź Lublinek”, por. http://www.rotwl.pl/. (opracowane przez: Stowarzyszenie „Lotnisko dla Łodzi”na podstawie raportu „Oddziaływanie społeczne i ekonomiczne portów lotniczych w Europie”, wydanego przez ACI Europe - Airports Council International w styczniu 2004 r.)


Port lotniczy stanowi niezbędną infrastrukturę regionu, służącą wspieraniu rozwoju ekonomicznego i przemian społecznych. Lotnisko to także przedsiębiorstwo, zdolne po osiągnięciu pewnego rozmiaru, zarówno do wypracowania zysków dla swoich udziałowców, jak i do generowania dochodów firm, położonych w zasięgu jego oddziaływania.

Komisja Europejska wyraziła dobitnie swoje stanowisko w tej kwestii w raporcie „Transport White Paper”: „Trudno jest sobie wyobrazić dynamiczny wzrost gospodarczy, zapewniający tworzenie miejsc pracy i dobrobyt społeczeństwa, bez sprawnego systemu transportu, który pozwala wykorzystać wszystkie możliwości, jakie jest w stanie wygenerować zarówno rynek krajowy, jak i globalny.”

Całokształt oddziaływania ekonomicznego portów lotniczych można opisać w następujących czterech wzajemnie zależnych kategoriach:

1.    Wpływ bezpośredni – to miejsca pracy i przychód, będące w całości lub przeważającej mierze wynikiem funkcjonowania operacyjnego lotniska,
2.    Wpływ pośredni – to miejsca pracy i przychód, wytworzone w gospodarce regionu przez sieć dostawców towarów i usług dla lotniska,
3.    Wpływ indukowany (wynikowy) – to miejsca pracy i przychód, wytworzone w gospodarce regionu poprzez wydawanie dochodów pracowników zatrudnionych w firmach powstałych w wyniku oddziaływania bezpośredniego i pośredniego lotniska,
4.    Wpływ katalityczny – to miejsca pracy i przychód, wytworzone w gospodarce regionu poprzez szeroką rolę lotniska we wzmacnianiu produktywności przedsiębiorstw i sprzyjaniu napływowi nowych inwestycji oraz zwiększeniu ruchu turystycznego.


Dobry dostęp do rynków, zarówno krajowych, jak i międzynarodowych, za pomocą dogodnych połączeń transportowych jest uważany za absolutnie podstawowy warunek do podejmowania decyzji o lokowaniu nowych inwestycji. Dotyczy to zwłaszcza branży związanych z zaawansowanymi technologiami. Region w promieniu 30 minut jazdy od lotniska doświadcza niezwykle szybkiego wzrostu gospodarczego. Przykłady: 31% przedsiębiorstw zlokalizowanych w strefie oddziaływania portu lotniczego w Monachium wskazało czynnik bliskości lotniska jako kluczowy dla lokalizacji firmy. 80% podmiotów produkcyjnych w Hamburgu określiło wpływ portu lotniczego jako istotny w pozyskiwaniu nowych klientów.

Rozwój firm w niektórych branżach jest w sposób szczególny uzależniony od dogodnego dostępu do transportu lotniczego. Należą do nich:
ubezpieczenia
bankowość i finanse
transport
poligrafia
przemysł paliwowy
media
usługi biznesowe
badania i rozwój (R&D)
informatyka
przemysł precyzyjny.

Tereny wokół lotnisk są często wykorzystywane do tworzenia stref inwestycyjnych.
Obecność portu lotniczego jest wskaźnikiem atrakcyjności i poziomu życia w regionie.

Obsługa każdego miliona pasażerów w okresie rocznym, wymusza stworzenie około 1000 miejsc pracy w samym porcie lotniczym (wpływ bezpośredni), a 2000 miejsc pracy łącznie w regionie. Pozwala to zwiększyć dochód regionu brutto od 1,4 do 2,5%. Liczba miejsc pracy, stworzonych w efekcie oddziaływania bezpośredniego, może być jeszcze wyższa w przypadku niewielkich lotnisk, nie odnoszących korzyści z efektu skali, i wynosić nawet 1700.

Dobra jakość pasażerskich i towarowych połączeń lotniczych jest kluczowa dla konkurencyjności regionu.

Zwiększenie liczby połączeń lotniczych wpływa na potencjał wzrostu gospodarczego regionu, który z kolei powoduje wzrost zapotrzebowania na nowe połączenia lotnicze, tworząc samonapędzający się układ.

Obecność portu lotniczego wpływa pobudzająco na rozwój gospodarczy regionu poprzez:
·         przyciąganie i lokalizację nowych inwestycji, szczególnie zagranicznych,
·         zapobieganie uciekaniu firm z regionu,
·         zwiększenie konkurencyjności firm poprzez stworzenie im możliwości ekspansji na nowe rynki
·         stymulowanie eksportu poprzez bezpośrednie połączenia transportowe z ważnymi rynkami
·         poprawę jakości życia mieszkańców
·         zwiększanie liczby przybywających turystów.

Łatwy dostęp do globalnej sieci połączeń lotniczych jest szczególnie ważny dla regionów niestołecznych. W dobie globalizacji sprzyja to przenoszeniu przedsiębiorstw do tych regionów.

Posiadanie własnego portu lotniczego jest szczególnie ważne dla miast, organizujących dużą liczbę imprez: targowych, sportowych, naukowych i kulturalnych.

Nawet niewielkie lotniska mogą mieć olbrzymi wpływ na aktywność ekonomiczną firm w swoim regionie.

Obecność funkcjonalnego lotniska jest niezwykle istotna w rejonach, w których istnieje możliwość połączeń z innymi środkami transportu, posiadających węzły autostradowe i szybką kolej. Zapewnia to często funkcjonowanie takiego regionu jako centrum logistycznego.

Porty lotnicze wybitnie sprzyjają tworzeniu i rozwojowi centrów nowoczesnych technologii. Przykład: Centrum Sophia-Antipolis Science Park, położone obok lotniska w Nicei przyciągnęło 1 227 firm zatrudniających łącznie 24 550 pracowników.

Aktualnie wzrasta rola towarowego transportu lotniczego. Obecnie już ponad 30% przewozów towarów (według wartości) odbywa się drogą lotniczą.

Z powodu braku dostępności połączeń lotniczych wiele regionów zostało pozbawionych korzyści wynikających z ponadregionalnego wzrostu gospodarczego, co skutkuje osłabieniem ich atrakcyjności jako całości.

Port lotniczy i firmy z nim powiązane, tworzą miejsca pracy dla wielu wysoko wykwalifikowanych fachowców, wpływając na ogólny poziom wykształcenia w regionie.

Obszary wokół lotnisk cechują się niższą stopą bezrobocia w porównaniu do terenów bardziej oddalonych.

Szczególnie korzystnym rozwiązaniem dla portów lotniczych jest tworzenie na swoim terenie baz linii lotniczych. Ma to istotny wpływ na zwiększenie liczby miejsc pracy, generowanych przez lotnisko.

Lotnisko odprowadza podatki, zarówno do budżetu lokalnego, jak i centralnego. Port lotniczy, po osiągnięciu pewnego rozmiaru, jest z zasady dochodowym przedsiębiorstwem. Przyjmuje się, że zyski pojawiają się najczęściej po przekroczeniu progu 500 000 pasażerów rocznie. Jeżeli lotnisko obsługuje również ruch towarowy, wymagana liczba pasażerów jest odpowiednio mniejsza. Nawet jeżeli port lotniczy nie przynosi zysków jako spółka, jego stymulujący wpływ na gospodarkę regionu wielokrotnie przewyższa bilansowe straty spółki zarządzającej lotniskiem.

Lotnisko ma poważny wpływ na liczbę turystów, odwiedzających region. Szacuje się, że obecnie około 1/3 turystów, przyjeżdżających do dużych miast, korzysta z transportu lotniczego. Polska należy do pierwszej dziesiątki państw europejskich, które odwiedza najwięcej turystów. Pojawienie się na rynku przewoźników niskokosztowych stworzyło nowy rodzaj turystyki, określanej jako turystyka „weekendowa”. Celem takich wyjazdów są często nowe miejsca, niepopularne wcześniej na turystycznym rynku. Przykład: Badania przeprowadzone w Cork w Irlandii wskazują, że 40% turystów nie pojawiłoby się w tym regionie, gdyby nie istnienie połączeń lotniczych. Ocenia się, że przyjazdy tych właśnie turystów pozwoliły ocalić w Cork blisko 4 000 miejsc pracy. Rozwój turystyki poza poprawą wskaźników ekonomicznych ma trudny do przecenienia korzystny wpływ społeczny.

Lotnisko jest niezbędne dla miast z dużą społecznością akademicką. Połączenia lotnicze warunkują żywą wymianę międzynarodową studentów i kadry naukowej, a co za tym idzie swobodny przepływ idei.

Wzrastająca pozycja na rynku przewoźników niskokosztowych stwarza niespotykane w przeszłości możliwości dynamicznego wzrostu liczby pasażerów, obsługiwanych przez niewielkie, marginalne dotąd lotniska.

Zdaniem zdecydowanej większości analityków przemysł lotniczy czeka w najbliższych latach szybki stabilny wzrost.

Komisja Europejska uważa mobilność, którą zapewnia transport (zwłaszcza lotniczy), za podstawowy element w dalszej integracji europejskiej. Połączenia lotnicze zwiększają przepływ zasobów ludzkich, co ma znaczący wpływ na redukcję bezrobocia. Stopniowe otwieranie rynków pracy przez „starych” członków Unii Europejskiej stwarza tutaj nowe możliwości.

Utrata połączeń lotniczych prowadzi, nawet w krótkiej perspektywie czasowej, do niepożądanych zmian w gospodarce regionu. Przykład: Badania przeprowadzone po bankructwie linii lotniczych Swissair, wskutek którego doszło do likwidacji połączeń niektórych szwajcarskich lotnisk z Zurychem. Wykazały one spadek regionalnego produktu brutto w tych kantonach nawet o 3%. Podobne skutki może mieć zaniechanie rozbudowy lotniska, uniemożliwiające otwieranie nowych połączeń.

sobota, 14 lutego 2015

Sytuacja polityczna może na wieczne czasy zakopać projekt kolei dużych prędkości przez Elbląg

Opisujemy także temat infrastruktury i relacji międzynarodowych. Niestety, polityka może na zawsze pogrzebać plany szybkiej kolei przez Elbląg- a taka kursowała. Pisząc o kolei kdp w okresie przedwojennym warto przypomnieć elbląską infrastrukturę kolei Nord Express. Był to dość krótki odcinek przedwojennej kolei KDP. Czy- skoro Polska nie ma połączeń KDP z żadnymi krajami ościennymi, to jakie połączenie KDP byłoby najtańsze i wymagałoby najmniejszych inwestycji? Ta linia jest- wg moich wyliczeń- najtańsza do realizacji. Odcinek torów KDP jest najkrótszy.

Możliwe jest wprowadzenie połączeń KDP w relacji Kaliningrad-  Elbląg - Warszawa dzięki budowie jedynie kilku- kilkunastu km. łącznic w I etapie- wokół Malborka i modernizacji pozostałej części szlaku. Kolej KDP mogłaby także objąć Elbląg. Propozycję uzupełnię, w razie zainteresowania, opisem możliwości rozdzielenia ruchu aglomeracyjnego w relacji Elbląg- Gdańsk (zaproponowałbym też- szybką kolej miejską- do Elbląga- na trasie kursowałaby szybka kolej miejska- oczywiście w dość dużej przyszłości) od kolei dalekobieżnej w węźle malborskim. 
 
Pytania które badamy w redakcji:

- interesuje nas głównie techniczna możliwość odtworzenia połączeń KDP w tej relacji, i czy np. prędkość 230- 240 km/h jest na takiej trasie możliwa po jej przebudowie na odcinku Malbork- Elbląg, a później Elbląg- Braniewo- Świętomiejsce, początkowo niekoniczne z elektryfikacją, jeśli jej brakuje.
- czy połączenia Warszawy z Kalinigradem p. Malbork są możliwe już dziś, ze zmianą kierunku w Malborku. Jest możłiwe wykorzystanie tego dworca jako miejsca zmiany kierunku jazdy. Interesuje mnie, czy na trasie można wykorzystać pociągi spalinowe z wychylnym pudłem (istnieją spalinowe wersje pociągów typu pendolino), jeśli ruch byłby początkowo niewielki.

- czy odprawa graniczna może się odbywać poza Braniewo- Świętomiejsce, np. w Kaliningradzie, i czy jest to prawnie możliwe.



Odległość dzieląca rosyjską granicę od Warszawy to ok. 200 km. Bezpośrednia odległość pomiędzy Warszawą a Kaliningradem wynosi 278 km. Kaliningrad jest mimo wszystko bardziej odległy samochodem. Długość trasy samochodowej pomiędzy Warszawą a Kaliningradem wynosi 378 km. Odbudowano fragment dawnej autostrady która została otwarta w 1938 roku jako tymczasowo jednojezdniowa autostrada. Na przełomie XX i XXI w. na śladzie nieistniejącej jezdni zbudowano nowe mosty nad Omazą, Pasłęką, Młynówką.

Berlinka w Maciejewie (2006)

Berlinka w Maciejewie (2006), cc wikipedia


Kolej przez Elbląg na dworzec czołowy Kaliningrad Passażyrskij (ros. Калининград-Пассажирский), znany także jako Dworzec Południowy (Южный вокзал) , główny dworzec kolejowy w Kaliningradzie, nie kursuje, mimo że wykonano modernizację linii kolejowej na trasie Warszawa- Malbork. Od granicy polskiej (przejście kolejowe Braniewo- Świętomiejsce) odbudowano w 1993 roku jeden tor standardu “normalnotorowego” [1] co pozwala dojeżdżać na dworzec główny (po naprawie toru) w ok. 2 godz. 30 minut polskim składom Pendolino bez zmiany podwozia.
Kaliningrad

Niestety, wielkiej tutejszej atrakcji turystycznej, uruchomionej w roku 1896 przez firmę Compagnie Internationale des Wagons-Lits kolei szybkiej Nord Expreess, kursującej tu przed II wojną światową, nigdy nie odbudowano, choć szybka kolej mogłaby kursować także z Elbląga do Kaliningradu do Katowic, Krakowa, Wrocławia, Warszawy, Łodzi, Gdańska po torowiskach dla poc. Pendolino. Z uwagi na konflikty militarne i polityczne niestety plany te zarzucono.


Pendolino ED250 PKP Intercity
Poc. Pendolino użytkowany w Polsce, fot. PKP Intercity

Fot. Logo ongiś kursującej do Królewca (Kaliningradu) szybkiej kolei

Fot. Wcześniejsza wersja logotypu tej kolei


Fot. Reklamówka linii

opr. Adam Fularz
[1] Vgl. Geißler, Andreas / Koschinski, Konrad (1997): 130 Jahre Ostbahn. Berlin – Königsberg – Baltikum, Berlin: GVE, S. 112

środa, 16 października 2013

Helbląg, czyli dawny Elbląg


Pochodzenie nazwy miasta nie zostało dotąd jednoznacznie wyjaśnione. W języku staropolskim nazwa Hel oznacza "wydmę, pustkowie, cypel", od której oprócz Helu miała się wywodzić również wcześniejsza nazwa Elbląga - "Helbląg".

Część badaczy wskazuje na jej źródło w językach germańskich. Na holenderskiej mapie z XVII w. cały półwysep nazywany jest Heel. Nazwę swoją zawdzięcza najprawdopodobniej żeglarzom – kupcom dążącym tutejszymi szlakami na tereny Prus (do Truso).

 Anton Englert – archeolog z Muzeum Łodzi Wikingów w Roskilde (Dania), wyjaśnia pochodzenie nazwy uwarunkowaniami geograficznymi. W języku duńskim bowiem „hæl” oznacza obcas buta (ang. „heel”), zaś tradycyjne duńskie nazewnictwo żeglugowe często posługiwało się odniesieniami do części ciała – np. „næs” – nos, „hoved” – głowa, „albue” – łokieć.

Wg innej teorii nazwa wywodzi się od imienia nordyckiej Bogini zaświatów Hel, której miejsce kultowe znajdowało się zapewne na Mierzei Helskiej, bądź od starogermańskiego określenia piekła („heel”, kraj Bogini Hel), kojarzonego w germańskiej mitologii z zimnem. Uzasadniane jest to panującym na półwyspie klimatem, zimniejszym niż choćby na położonej bardziej na północ Gotlandii. Hel (Hella, Hlle) – w mitologii nordyckiej władczyni krainy zmarłych śmiercią naturalną - Niflheimu (niekiedy utożsamianej z piekłem), personifikacja śmierci, córka boga imieniem Loki i przerażającej olbrzymki Angrbody.

Opis podróży Pyteasza nad Bałtyk z roku 340 p.n.e.

Opis podróży Pyteasza nad Bałtyk w roku 340 p.n.e. pochodzi z dzieła "Dzieje starozytne narodu litewskiego, Tom 2",  Autor: Teodor Narbutt, str. 88-89

Gockie królestwo u ujścia Wisły około 330 r. n. e.


Filimer, syn Gadariga, był królem gockiego państwa u ujścia Wisły w ok. 330 r.n.e. Według Jordanesa piąty po Berigu, król Gotów, który wyprowadził Gotów z Gothiscandzy (Pomorze Gdańskie) do ziemi Oium (Ukraina).

Jordanes, mnich pochodzenia gockiego i autor VI- wiecznego dzieła Getica, opisującego dzieje rodu Amalów, przytacza legendę o początkach migracji Gotów, którzy prowadzeni przez wodza Beriga, opuścili swoją ojczystą Skandzę i na trzech statkach popłynęli na południe, aż do brzegów krainy nazwanej przez nich Gothiscandza. Położenie Skandzy i Gothiskandzy wywołuje w literaturze przedmiotu wiele dyskusji. Dyskutowany jest problem lokalizacji Gothiskandzy, miejsca, w którym wylądował król Berig. wg dzieła Jordanesa, maiło to być ujście Wisły do Bałtyku. Polski historyk Gerard Labuda twierdził, na podstawie analizy tekstu Jordanesa, że Gothiskandza leżała w pobliżu ziem zajmowanych przez Ulmerugiów i Wandalów, w rejonie ujścia Odry. Goci po jakimś czasie skierowali się ku Pomorzu Środkowemu i Wschodniemu.

Historia rządów Filimera
Wedle zapisanej przez Jordanesa legendy w czasie wędrówki wykrył w swym plemieniu czarownice (Haliurunny), które wypędził na pustkowia. Tam zespoliły się one z nieczystymi duchami i wydały na świat Hunów:
"…dziki […] karłowaty, szpetny i wątły niby rodzaj ludzki, nieznany z innego głosu prócz kwilenia na podobieństwo ludzkiej mowy […] nie znał innego zajęcia prócz polowania […] mącił pokój sąsiednich szczepów podchodami i grabieżami".
W holenderskiej Lejdzie zachował się rękopis z XII w., w którym tak rozbudowano tą legendę:
"Hunowie – owoc niesławnego związku, to znaczy demonów – po tym jak odnaleźli przy pomocy łani drogę przez bagna Meotydy, napadli na Gotów, których pobili doszczętnie ze względu na niebywały lęk, jaki wywołali. Od tej pory rozpoczęło się niszczenie całego Cesarstwa, kontynuowane przez Hunów, Wandalów, Gotów i Alanów. Ze względu na te zniszczenia wszyscy mężowie uczeni z tej strony morza pouciekali do krajów zamorskich, mianowicie do Irlandii, i tam wszędzie, gdzie zatrzymali się, za ich sprawą znacznie rosła oświata mieszkańców tych regionów".

Truso- dawne emporium handlowe u ujścia Wisły


Truso – nazwa istniejącego od końca VIII do początku XI w. portu bałtyckiego i portowej miejscowości handlowej w okolicy ujścia Wisły. Do dziś jednoznacznie nie ustalono, że odnalezione osady to właśnie owe mityczne "Truso".

Historia
Miejsce zostało opisane przez anglosaskiego podróżnika Wulfstana, który dotarł tam z portu Hedeby (Dania) ok. 890 roku. Opis podróży, portu, obyczajów zamieszkujących w okolicy Aestiów (Prusów) został umieszczony w "Chorografii" Orozjusza, przełożonej na język staroangielski przez króla Alfreda Wielkiego[1][2].

Dokładne położenie Truso było przez długi czas nieznane, pomimo że źródła wskazują dosyć precyzyjnie na okolice ujścia Wisły do Zalewu Wiślanego. Jednak zmiany topograficzne Żuław Wiślanych utrudniły rekonstrukcję geografii tych ziem w X wieku. W ramach akcji "Archeologiczne Zdjęcie Polski" archeolog dr Marek Jagodziński rozpoczął w latach 80. badania archeologiczne na wschodnim brzegu jeziora Druzno, na wysokości wsi Janów, kilka kilometrów na południe od Elbląga. Po kilku sezonach badawczych, dzięki uzyskanemu obfitemu materiałowi i przekonującym datacjom dendrochronologicznym przyjęto, że odkryte zostało - długo poszukiwane - Truso[2]. Odkrycia dr. Marka Jagodzińskiego dowiodły, że Truso stanowiło część systemu handlowego na Bałtyku i wykorzystywało lokalizację pomiędzy plemionami pruskimi i słowiańskimi a morzem. Obraz archeologiczny osady jawi się jako duży port handlowy, z osadą rzemieślniczą i kupiecką.

Lokalna historia zabicia misjonarza katolickiego z 23 kwietnia 997 r.n.e.


Historia o Wojciechu - pierwszym polskim katolickim męczenniku- jest skądinąd dziwna. Uderzony wiosłem przez przewoźnika przy przekraczaniu rzeki Osy (nie miał jak zapłacić za przewóz przez rzekę, lub- nie rozumiał dobrze lokalnego języka), łamie różne zakazy i znajduje kres swojej podróży w siedzibie pogańskiego Papieża- Krewe Krewejto.

Droga do śmierci
Z pomocą jednego z pruskich możnych Wojciech i jego towarzysze dostali się na teren osady. Jako goście podlegali ochronie swego gospodarza i dzięki jego pozycji 17 kwietnia 997 n.e. stanęli przed pruskim wiecem- rodzajem miejscowego Sejmu, na którym Wojciech z pomocą tłumacza przemawiał, objaśniając zasady chrześcijaństwa.
Z pochodzenia jestem Słowianinem. Nazywam się Adalbert, z powołania zakonnik; niegdyś wyświęcony na biskupa, teraz z obowiązku jestem waszym apostołem. Przyczyną naszej [tu] podróży jest wasze zbawienie, abyście – porzuciwszy głuche i nieme bałwany – uznali Stwórcę naszego, który jest jedynym Bogiem i poza którym nie ma innego boga; abyście, wierząc w imię Jego, mieli życie i zasłużyli na zażywanie w nagrodę niebiańskich rozkoszy w wiecznych przybytkach.
Napięta sytuacja pogranicza, walki między Słowianami a Prusami, a także być może napięcia między rodzącą się warstwą możnowładczą a dawniejszą formą władzy wiecowej spowodowały, że zgromadzenie ludności nakazało Wojciechowi i jego towarzyszom opuszczenie ziem Prusów, a decyzja ta miała charakter nakazu organu legislacyjnego miejscowych władz.
Nas i cały ten kraj na którego krańcach my mieszkamy, obowiązuje wspólne prawo i jeden sposób życia; wy zaś, którzy rządzicie się innym i nieznanym prawem, jeśli tej nocy nie pójdziecie, jutro zostaniecie ścięci[b].
Jednak po 5 dniach w okolicy pruskiego grodu granicznego Chollin (na południowych brzegach jeziora Drużno, obecnie wieś Święty Gaj)[c] – 23 kwietnia 997 Wojciecha i towarzyszy odpoczywających po mszy odprawionej w świętym gaju (Romowe- główne miejsce kultu, siedziba najwyższego kapłana Krewe Krewejtos) zaskoczyło ich 7 strażników prowadzonych przez kapłana.